Jeżeli ktoś ma wrażenie że widział już podobne zdjęcia, to wcale się nie myli. Zdjęcia owszem, z tej samej Motylej sesji ale oprawa zupełnie inna. Zdjęć zostało jeszcze kilka i szkoda było mi je przekładać z miejsca w miejsce. Pomimo śniegu za oknem u mnie nadal wiosenne klimaty i taki właśnie jest ten album, lekki i wiosenny.

Całość wykonana bardzo oszczędnie bo na bazie szarego papieru, dużo przeszyć i dla ozdoby papiery Webster's Pages które czekały na swój debiut bardzo długo.
Uprzedzam że zdjęć jest sporo:)
